Zastanawiasz się co robią Twoi koledzy w pracy...przeczytaj koniecznie fragment dziennika jednego z nich.
PONIEDZIAŁEK:
Dziś szef powiedział, że jest zadowolony z mojej pracy, ekhm... nie pozostaje mi nic innego jak tylko "niepracować" tak dalej:-)
WTOREK:
Dziś mieliśmy z Antkiem bardzo trudne zadanie ale jakoś daliśmy radę i wspólnymi siłami dotarliśmy do 12
levelu:-)
ŚRODA:
Ale nuda... nie ma co robić. Chyba zrobię przemarsz z dokumentami po firmie. To zawsze robi wrażenie!
CZWARTEK:
Odnoszę wrażenie, że nasz zegar pracowniczy nieco szwankuje. Gdy mam coś pilnego do zrobienia to strasznie przyśpiesza a jak nie ma co robić to każda minuta trwa przynajmniej trzy minuty. Zaraz poszukam wykwalifikowanego zegarmistrza.
PIĄTEK:
Dziś szef utknął w windzie ale było już grubo po 16:00 więc jutro pomyślimy co z nim zrobić.
PONIEDZIAŁEK:
Uwolniliśmy szefa. Był strasznie wściekły! Szykują się zwolnienia! jutro się okaże kto poleci.
WTOREK:
Dziś w nocy spałem jak niemowlę: budziłem się z krzykiem, płakałem i nawet raz popuściłem w majtki... a co do zwolnień to okazało się, że szef żartował... grrr!!!
ŚRODA:
Dziś zauważyłem coś dziwnego: gdy zamykam okno moje palce przyjmują pozycję Alt+F4.
CZWARTEK:
Poznałem cudowną dziewczynę (piękne oczy, usta, nogi), jest łudząco podobna do tej znanej modelki... no ale to chyba dobrze. Jest nowa, zalogowana od wczoraj.
PIĄTEK:
No i koniec wielkiej miłości! Rzuciła mnie! I to dla kogo? Dla jakiegoś głupka, który ma więcej wyświetleń na swojej stronie ode mnie:-(
PONIEDZIAŁEK:
Dziś padł mi komputer w firmie. Zauważyłem też, że zmienili kolor tapet w biurze (podobno już trzy miesiące temu). Dziwne...
WTOREK:
Przyjechał nowy komputer ale jest wadliwy; nie chce się włączyć. Cały dzień próbowaliśmy go z Antkiem uruchomić ale bez skutku. Jutro przyjedzie serwisant.
ŚRODA:
Przyjechał serwisant. Okazało się, że nie podłączyliśmy kompa do prądu... wszystko działa.
CZWARTEK:
Wcześniej nawet nie zdawałem sobie sprawy ile można mieć w pracy zaległości przez dwa dni bez komputera. Aż pięć nowych stron demotów...!
PIĄTEK:
Wszyscy w pracy chorzy. Może ja też bym zachorował... Tylko co ja zrobię w domu bez neta?
P.D.


